Gdy poznałem Maję Szymańską wiedziałem, że muszę z nią poważnie porozmawiać na wiele tematów dookoła surfingowych.
Mimo młodego wieku jest bardzo mądrą i świadomą osobą, artystką odnajdującą siebie w świecie analogowych fotografi i filmów. Obrazy, które dostarcza są nieprzewidywalne, a na efekt końcowy wpływa zbyt dużo czynników, których nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć. Jak w życiu nic nie jest idealne ale czy musi być? Część tego wywiadu wrzucam jako zajawkę tutaj, całość będzie opublikowana w trzecim numerze drukowanego wydania.

Dzień dobry, przedstaw się proszę?

Cześć Michał nazywam się Maja Szymańska, jestem z Gdyni, urodzona i od zawsze w Gdyni i mam 25 lat.

Czym się zajmujesz na co dzień?

W sezonie letnim pracuję w biurze w SKSie, Surfingowym Klubie Sportowym, a całorocznie współtworzę markę odzieżową MOKI z moją mamą i robimy surferskie poncha.

Opowiedz mi trochę o swojej nowej pasji, czyli nagrywkach 8 mm.

Zaczęło się od tego, że odkryłam taki sklep w Sopocie ze starymi meblami. Tam znalazłam najpierw kamerę 16 mm, była totalnie oldschoolowa, była na korbkę nakręcana i była przepiękna też sama w sobie. I ja ją zabrałam na Teneryfę na sesję dla MOKI, później wywołałam te filmy, sam proces był super bo tam były takie 2 korbki które trzeba obracać więc wiesz, ja gdzieś w łazience po ciemku pod kurtką to zmieniałam, tak że mega mi się podobał sam proces ale niestety to już jest trochę za stary sprzęt, cała chemia z filmów znika i ciężko to dostać więc finalnie ten film nie wyszedł. Był bardzo zamglony. Więc odpuściłam sobie, bo nie mogłam też znaleźć żadnego specjalisty od tej kamery. Później pojechałam do mojego sekretnego sklepu i kupiłam tą kamerę 8 mm z lat 70tych, którą nagrywałam teraz zimą. Wylicytowałam się, bo koleś chciał za nią 100 pln (śmiech), a ja ją od niego kupiłam po negocjacjach za 3 dyszki (śmiech). Za film płacę z 10x więcej (śmiech). Także był to zupełny przypadek, że ją kupiłam ale mogłam ją zabrać ze sobą w taki zimowy dzień do Władysławowa, że wiedziałam, że dla mnie będzie za trudny surf, a wiedziałam, że jadą chyba wszyscy chłopacy z Gdyni i UNDAy i Krzysiek itd. Więc stanęłam na cały dzień i z cyfrówką i z tą kamerą 8 mm. Cały film powstał w zasadzie podczas 2 dni kręcenia. Wywołanie samego filmu jest drogie, chcę teraz zacząć sama te filmy wywoływać bo robię to na razie w firmach zewnętrznych ale teraz chciałabym zająć się sama wywoływaniem zdjęć i filmów.

Jeśli wywołasz sobie teraz sama film 8 mm to jak go potem przełożysz na plik cyfrowy?

Generalnie mam znajomego filmowca, który obiecał, że wprowadzi mnie w ten świat i mi pomoże. Masz do tego specjalny skaner, skanujesz i w zasadzie do pliku mp4 jesteś w stanie to złożyć. Kamera 8 mm jest bardzo prosta, to przełożenie takiej małpki fotograficznej. W niej jest kasetka z takim cieńkim filmem o szerokości właśnie 8 milimetrów.

Jak ci się filmowało we Władysławowie? Fale łamią się dość daleko od brzegu.

No na zbliżeniach już widać ziarno mocno i kamera się trzęsie bo jest takim pistoletem ale to jej urok przede wszystkim, że to tak wygląda. Ona ma zoom’a niedużego ale zupełnie wystarczającego na tą odległość i to co się działo we Władku. To już był wieczór jak nagrywałam więc ani nie było specjalnie jasno, a główne ujęcia są podczas zachodu słońca więc byłam w szoku, że to tak wyszło.

Dziękuję Maja. Zapraszam na seans.

When I met Maja Szymanska I knew I had to have a serious conversation with her about many topics around surfing.
Despite her young age, she is a very smart and aware person, an artist who finds herself in the world of analog photography and film. The images she delivers are unpredictable and the end result is influenced by too many factors that we can’t quite predict. As in life, nothing is perfect but does it have to be? I’m uploading part of this interview as a trailer here, the whole thing will be published in the third issue of the print edition.

Good morning, introduce yourself please?
Hi Michal my name is Maja Szymanska, I am from Gdynia, born and always in Gdynia and I am 25 years old.

What do you do for a living?

During the summer season I work in the office at SKS, Surfing Sports Club, and year-round I co-found the MOKI clothing brand with my mom and we make surfer ponchos.

Tell me a little about your new passion, which is 8 mm filming.

It started when I discovered such a store in Sopot with old furniture. There I first found a 16mm camera, it was totally old-school, it was crank shot and was beautiful in itself too. And I took it to Tenerife for a session for MOKI, then I developed the films, the process itself was great because there were these 2 cranks that you have to turn so you know, I was somewhere in the bathroom in the dark under my jacket changing it, so I really liked the process itself, but unfortunately it’s a bit too old equipment, all the chemistry from the films is gone and it’s hard to get it, so the final film didn’t come out. It was very hazy. So I let it go, because I couldn’t find any specialist for this camera either. Later I went to my secret store and bought this 8mm camera from the 1970s, which I was now recording in the winter. I bid on it because a guy wanted 100 pln for it (laughs), and I bought it from him after negotiations for 3 grand (laughs). I pay 10x more for the film (laughs). Also it was a complete coincidence that I bought it, but I was able to take it with me on such a winter day to Wladyslawow that I knew it would be too difficult surf for me, and I knew that probably all the guys from Gdynia and UNDAy and Krzysiek etc. were going. So I stood up for the whole day and with a digital and with this 8mm camera. The whole film was basically created during 2 days of shooting. Developing the film itself is expensive, I now want to start developing these films myself because I’m doing it with outside companies for now but now I’d like to get into developing photos and films myself.

If you develop 8mm film yourself now, how do you then convert it into a digital file?

I have a filmmaker friend who promised to introduce me to this world and help me. You have a special scanner for this, you scan and basically to an mp4 file you are able to assemble it. The 8mm camera is very simple. In it there is a cassette with such a thin film just 8 millimeters wide.

How did you film in Wladyslawow? The waves break quite far from the shore.

Well on close-ups you can already see the grain heavily and the camera shakes because she is such a hand pistol, but it is her charm above all that it looks like this. She has a zoom not big but completely sufficient for this distance and what was happening in Wladek. It was already evening when I recorded so neither was particularly bright and the main shots are during sunset so I was shocked that it came out like this.

Thank you Maja. I invite you all to the screening.

www.mokistore.com
instagram.com/majaszymansk.a/