Ian Fontaine interview


Interview Michał Dorofiejczyk
Photos Paulina Ostrowska

Zamieniłem kilka słów z przesympatycznym Francuskim wariatem, Ianem Fontaine o surfingu na Bałtyku i o zawodach Cold Waves by Porsche, w których miał okazję uczestniczyć. Ian także jest trenerem na obozach organizowanych przez Don Coaching w pięknej i surowej Bretani. Zapraszam.

Cześć Ian, cieszę się, że Cię złapałem na ten wywiad. Przedstaw się proszę — kim jesteś, skąd pochodzisz i jak zaczęła się Twoja przygoda z surfingiem.
Cześć Michał, jestem Ian Fontaine, mam 31 lat. Pochodzę z Bretanii, na północnym zachodzie Francji. Jestem zawodowym surferem. Zacząłem surfować w wieku siedmiu lat w La Torche. Jestem najmłodszym z trzech braci, a cała moja rodzina uprawia surfing, więc dla mnie naturalne było wskoczyć na deskę, gdy zobaczyłem ich w wodzie. Surfuję od tamtego czasu — nigdy nie przestałem i nadal to kocham.

Czy często bierzesz udział w zawodach? Jak trafiłeś do zawodów Porsche Cold Waves?
Tak, często startuję w zawodach. Pływam w serii QS. Startuję od dziecka, ale teraz bardziej skupiam się na zabawie. Łączę zawody z podróżami i staram się tworzyć z tego ciekawe materiały. Do Porsche Cold Waves dostałem zaproszenie i startowałem w tych zawodach w Polsce dwa razy. Wygrałem pierwszą edycję, a w drugiej byłem trzeci lub czwarty. W tym roku niestety nie mogłem przyjechać, mimo że dostałem zaproszenie.

Super. Gratulacje, Ian. Czy jesteś zaznajomiony z zimowymi warunkami w Polsce? Bretania też nie jest zbyt ciepła zimą, prawda? Co sądzisz o falach na Bałtyku?
Dzięki! Tak i nie — jestem przyzwyczajony do zimna. Przez około osiem miesięcy w roku surfuję w butach i kapturze. Ale Polska jest zdecydowanie zimniejsza niż jakiekolwiek inne miejsce, w którym surfowałem. Poza tym woda nie jest słona, co sprawia, że warunki są zupełnie inne i trudniejsze.
Jeśli chodzi o fale na Bałtyku — to głównie fale wiatrowe, ale mogą być fajne. Czasem fale robią się bardziej strome i „klapowe”, w zależności od ukształtowania dna. Co czyni to miejsce wyjątkowym, to liczba fal — w ciągu 30 minut można złapać 30 fal. Nie są to długie fale — są krótkie i zabawne. To zupełnie inny rodzaj surfingu, ale oba razy, kiedy tam byłem, bardzo mi się podobało.

Jakiego sprzętu używałeś? Jaką piankę i buty miałeś na sobie?
Jeśli chodzi o deskę, to używałem szerszej i krótszej, żeby zwiększyć wyporność, z ogonem typu swallow tail, żeby nadal móc skręcać. Deska miała długość 5’9”.
Jeśli chodzi o piankę, to miałem na sobie Manera Magma 6/4 mm i było mi super ciepło. Butki również Manera Magma.

Czy podoba Ci się pomysł zawodów w zimnej wodzie? Co sądzisz o organizacji, poziomie surfingu i ogólnej atmosferze?
Tak, bardzo podoba mi się pomysł zawodów w zimnej wodzie — pod warunkiem, że warunki są takie jak w Polsce, gdzie na plaży jest ciepłe miejsce (np. gorąca bania), żeby odpocząć i się zregenerować, i nie jest zbyt ekstremalnie. Wtedy jest idealnie.
Poziom surfingu jest naprawdę wysoki — są świetni surferzy z całej Europy, a spędzanie czasu razem na plaży przez cały dzień to czysta przyjemność. Atmosfera jest super, a organizacja naprawdę na wysokim poziomie. Infrastruktura jest świetna — wszystko dobrze przemyślane z myślą o surferach.

Czy zauważyłeś jakieś różnice między pierwszą edycją, którą wygrałeś, a drugą? Ciekawi mnie, czy zanotowałeś rozwój lub zmiany na przestrzeni lat.
Brakowało mi systemu priorytetów — to byłoby świetne rozwiązanie podczas heatów.
Jeśli chodzi o różnice między pierwszą a drugą edycją: tak, było więcej ludzi, ale osobiście bardziej podobała mi się pierwsza edycja.

Dzięki i do zobaczenia.
Dzięki.

Więcej o Ianie:
Instagram/ Ian Fontaine
YouTube/ Ian Fontaine

      ,