Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/dorofie/domains/baltickooks.com/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/operations.class.php on line 2758

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/dorofie/domains/baltickooks.com/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/operations.class.php on line 2762

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/dorofie/domains/baltickooks.com/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/output.class.php on line 3706
Freddie Meadows live to sea – Baltic Kooks Magazine

cover photo Max Larsson
words Michał Dorofiejczyk

Freddie Meadows to pro surfer ze Szwecji. Taki pro pro, jak z filmów. Pływa, skacze, lata, małe fale, duże fale, żyje z surfingu i dla surfingu. Kilka lat temu zrezygnował z uczestnictwa w zawodach i zaczął pływać zupełnie dla siebie. Zauważyli go nowi sponsorzy i wspierają nie oczekując, od niego rywalizacji na lineupie i latania z jednej części świata do drugiej, a on osiadł w swoim szwedzkim domku w otoczeniu natury. I gdy tak sobie siedział przed domem gdy nie surfował wietrznych fal Bałtyku, wpadł na pomysł, żeby nagrać większy materiał z lokalnego bajorka. Wspólnie z Maceo Frostem, Henningiem Sandströmem zdecydowali się przygotować film o życiu Freddiego albo bardziej o jego nieustającej, trudnej pogoni za największymi i wymagającymi falami na Bałtyku.
Po kilku latach badania map, analizowania rozkołysów i wiatrów, przedzierania się drogą morską i lądową do trudno dostępnych miejsc, na których mogą lecz nie muszą tworzyć się fale, stworzyli Live To Sea – szwedzką sagę surfingową.
Mimo, że jest już dawno po premierze, która odbyła się też w sieci, postanowiłem jednak, że odświeżę ten film i pogadam o nim z jego bohaterem. Wywiad ten powstawał jednak w jakiś niesprzyjających warunkach. Trafiłem akurat na czas, gdzie Freddie miał kilka wyjazdów na surfing w cieplejszych wodach, potem jego odpowiedzi gdzieś zaginęły i trzeba było całość tworzyć od nowa. Cytując klasyka „no trudno”.

Wydaje mi się, że nie wszyscy też widzieli ten film. Zapraszam!

Freddie Meadows is a pro surfer from Sweden. Such a pro pro, like from surf movies. He surfs, jumps, flies, small waves, big waves, lives from surfing and for surfing. A few years ago he quit competing and started to surf for himself. Acquired new sponsors who support him without expecting him to compete on the lineup and fly from one part of the world to another. He could settled in his Swedish house surrounded by nature. And while he was sitting in front of his Swedish house, when he was not surfing the windy waves of the Baltic Sea, he came up with the idea to record more material from a local pond. Together with Maceo Frost and Henning Sandström, they decided to prepare a film about the life of Freddie or more about his constant, difficult pursuit of the biggest and demanding waves in the Baltic Sea. After several years of studying maps, analyzing forecast, swells and winds, traversing by sea and land to hard-to-reach places where waves may or may not be formed, they created Live To Sea – the Swedish surfing saga.
Although it is long after the premiere, which also took place online, I decided to refresh this movie and talk to its main character about it. This interview, however, took place under some unfavorable conditions. I was in time when Freddie had a few surfing trips in warmer waters, then his answers were lost somewhere and had to be recreated. Quoting the classic „so it goes”.

I don’t think everyone has seen this movie either. So enjoy!

MD___ Live To Sea, szwedzka saga surfingowa… gratulacje, obejrzałem kilka razy, żeby niczego nie przegapić, piękny film, bardzo prawdziwy, surowy, bałtycki, spokojny, z dużą ilością magii i pogańskiej duchowości. Do tego dobrana muzyka. Czy postrzegałem ten obraz jako jedyny, czy był to twój zamiar/cel?
FM___ Jestem bardzo wdzięczny za te miłe słowa Michał, dziękuję. Zawsze głęboko odczuwałem magię i stare energie podczas odkrywania i spędzania czasu na wolności w dziczy koło domu i zdecydowanie zamierzałem właśnie taki obraz przedstawić.

MD___ Jak wyglądała praca z Maceo i Henningiem? Czy to był wasz pierwszy wspólny projekt? Czy znaliście się wcześniej?
FM___ Praca z Henningiem i Maceo była prawdziwą przyjemnością – od początku do końca. Podczas kręcenia tego filmu wszyscy wykorzystaliśmy swoje mocne strony i wspieraliśmy się na wiele sposobów; zarówno na poziomie emocjonalnym, jak i kreatywnym.
Wyprodukowałem film dla H&M w 2014 roku, a Henning był naszym DOP przy tym projekcie, więc pracowaliśmy już razem wcześniej i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi od czasu tego pierwszego projektu. Z Maceo nie miałem wcześniej przyjemności pracować, ale również jesteśmy bliskimi przyjaciółmi od lat, zanim dołączył do zespołu, więc od pierwszego dnia panowały dobre, rodzinne wibracje.
Ponieważ zarówno Maceo, jak i Henning są często zajęci tworzeniem magii dla marek na całym świecie, czas ich dostępności był trochę trudny, zwłaszcza gdy nasi pomocnicy również byli niedostępni. Pamiętam, jak siedziałem za przybojem na naprawdę wyjątkowych falach, i nie było nikogo, z kim mogłem się tym podzielić, drwiąc w myślach: „Wydaje mi się, że niektóre fale / miejscówki po prostu nie są przeznaczone do utrwalenia na filmie”. Co było w pewnym sensie pozytywne. Na poziomie osobistym ten film jest hołdem dla tych niewidzianych sesji.

MD___ Live To Sea, a swedish surf saga … congratulations, I watched a few times not to miss anything, a beautiful movie, very real, raw, Baltic, calm, with a lot of magic and pagan spirituality. For this well-chosen music. Did I perceive this image as the only one, or was that your intention / goal? 
FM___ I’m very grateful for your kind words and praise Michal, thank you. I’ve always deeply felt the magic and old energies when exploring and spending time in the wild at home, and it was definitely the intention to portray that. 

MD___ What was it like working with Maceo and Henning? Was it your first joint project? Did you know each other before?
FM___ It’s been a true joy to work with both Henning and Maceo – from start to finish. We all brought our individual strengths to the table when making this film, and supported each other in many ways; both on an emotional and creative level. 
I produced a film for H&M in 2014 and Henning was our DOP on that project, so we’ve worked together before and have been good friends since that first project. Maceo and I had never worked together but had also been close friends for years prior to him joining the team so it’s been family vibes from day one. 
As both Maceo and Henning are often busy making magic for brands worldwide, timing swells with their availability was a little challenging, especially when our back up filmers were also unavailable. I remember sitting out in the lineup on some really special swells with no one but myself to share it with, laughing aloud thinking „I guess some waves/spots just aren’t meant to make the screen”. Which felt  positive in a sense. On a personal level this film is a tribute to those unseen sessions.

MD___ Jak wpadłeś na pomysł by zrobić ten film? Czy był wyłącznie twój pomysł, czy też siedziałeś z Maceo i Henningiem w deszczowy dzień i zgadaliście się, że go stworzycie? A może ktoś Cię przekonał, że trzeba to nagrać? Henning podróżuje z tobą od dłuższego czasu, zbierając materiały, nieprawdaż?
FM___ Jak wspomniałem, wszyscy w równym stopniu przyczyniliśmy się do stworzenia tego filmu. Zaczęło się od tego, że poprosiłem Henninga, aby dołączył do mnie podczas szalonego rozkołysu. Na szczęście udało mu się dołączyć. Pamiętam, jak później patrzyliśmy na materiał i byliśmy zachwyceni tym, jak piękne i niepowtarzalne były te fale. Mam na myśli, że nikt nie kręci tak, jak robi to Henning, jego obrazy zawsze mają taką głębię, są hipnotyzujące! Wtedy zdecydowaliśmy, że musimy zrobić czysto bałtycki film surfingowy oparty na tych przygodach i odkryciach.
Kilka lat później dołączył Maceo i dodał do projektu nową głębię w zakresie opowiadania historii. Wydaje mi się, że sam nie rozważałem wcześniej zagłębienia się w historię mojego życia, pokazania, jak wszystko się u mnie zaczęło z surfowaniem w domu w Skanii, jak to finalnie zrobiliśmy. Maceo i Henning zachęcali i podkreślali, że historia mojej choroby musi stać się częścią filmu; chociaż nie chciałem tego zrobić. Moim mottem zawsze było to, że „naszą największą siłą jest nasza bezbronność”, a oni o tym przypomnieli – więc nie było ucieczki! Bez ściemniania ale jestem dozgonnie wdzięczny, że Mace popchnął mnie tak, jak to zrobił, ponieważ tak wiele osób zagłębiło się w tę część filmu i było w stanie utożsamić się z nią.

Ta podróż była długa i piękna. Podróż, którą pod wieloma względami czuję, właśnie się rozpoczęła; większość z niej pozostała jednak nieudokumentowana ze względu na mistyczną naturę i spontaniczność Morza Bałtyckiego.

Freddie Meadows

MD___ Jak długo powstawał ten film, od pierwszych ujęć do efektu końcowego? Skąd taki tytuł?
FM___ Pierwsze zdjęcia bałtyckie były sprzed 8 lat, kiedy znaleźliśmy Valhallę. Pomysł nakręcenia tego filmu pojawił się około 5 lat temu. Nazwa Live to Sea przyszła do mnie w 2019 roku, kiedy zakotwiczyłem na wyspie w jedną z tych długich listopadowych nocy. Co mam zrobić? Co robią wszyscy bałtyccy surferzy? Żyjemy na morzu.

MD___ Czy wszystko dokładnie zaplanowałeś, czy też wiele rzeczy wyszło spontanicznie, przez przypadek?
FM___ Nic nie było zaplanowane zbyt starannie, nawet głos lektora. Część nagranych głosów była z Henningiem w kabinie, inna fristajlem z Maceo i jego tatą, którzy są niesamowitymi mówcami.(śmiech)
Wiedzieliśmy, że musimy odtworzyć te pierwsze fale, które łapałem koło mojego domu jako mały chłopiec … To jedynie zaplanowaliśmy.(śmiech)
W pewnym momencie po prostu zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, aby złożyć film, zamiast prawdopodobnie czekać całe nasze życie na następną historyczną sesję
surfa. Maceo przedstawił nam plan i strukturę filmu, wszyscy go pokochaliśmy i w to poszliśmy.

MD___ Co czułeś, gdy zobaczyłeś efekt końcowy? Co twoja rodzina i przyjaciele sądzą o tym filmie?
FM___ Byłem zachwycony… Dumny, wdzięczny – czułem, że mogę teraz rozpocząć nowy rozdział w życiu.
Moja mama płakała (śmiech)… Bo to przywołało tyle wspomnień z czasów, kiedy miałam 13 lat
i kiedy w śnieżyce zawoziła mnie na lokalne plaże, w podwójnej piance i rękawiczkach do mycia naczyń, myśląc, że jestem totalnie szalony.

MD___ How did you get the idea for this movie, was it yours only, or did you sit with Maceo and Henning on a rainy day and found out you would do it? Or maybe someone convinced you that it must be created? Henning has been traveling with you for quite a long time collecting material, am I wrong? 
FM___ As I mentioned, we all brought strengths to the project. It started with me asking Henning to join me for a freak swell. Luckily he was able to join. I remember us looking at the material after and being blown away by how beautiful and unique it was. I mean no one films the way Henning does, his imagery always has such depth, it’s mesmerising! We then decided that we needed to make a purely Baltic surf film based on these adventures and discoveries.
A few years later Maceo joined and added a new depth to the project in terms of story telling. I guess I wasn’t considering going so deep into my life story as we did, apart from showing how it all began in terms of surfing at home in Skåne etc. Maceo and Henning encouraged and insisted that the story of my illness must be a part of the film; even though I was reluctant to do so. My motto has always been that „our greatest strength lies in our vulnerability”, and they reminded of this – so there was no escape!  And jokes aside I’m forever glad Mace pushed me as he did, as so many have reached out because of that part of the film, and being able to relate etc.

This journey has been long and beautiful. A journey that I feel in many ways has just begun; the majority of which remains undocumented due to the mystical nature and spontaneity of the Baltic Sea.

Freddie Meadows

MD___ How long was this film made, from the first shots to the final effect? Why it has such a title?
FM___ The first Baltic shots were from 8 years ago when we found Valhalla. The idea to make this film came around 5 years ago. The name Live to Sea came to me in 2019 when anchored off an island on one of those long November nights. What is it I do? What do all Baltic surfers do? We Live to Sea. 

MD___ Did you plan everything carefully or did many things come out spontaneously, crazy?
FM___ Nothing was planned too carefully, not even the Voiceover. Part of which was with Henning in a cabin, another was freestyled with Maceo and his Dad – who are both amazing speakers/interviewers.(laugh) 
We knew we needed to simulate those first surfs at home as a young boy… This we planned.(laugh)
At one point we just decided it was time to put the film together, instead of possibly waiting our whole lives for the next historical session. Maceo then presented the film’s blueprint/structure, we all loved it and went forward.
 

MD___ What did you feel when you saw the final effect? How did your family and friends feel about this movie?
FM___ I was blown away… Proud, grateful – I felt a new chapter could now begin. 
My mother cried (laugh)… As it brought back so many memories from the days when she would drive me to the local beaches in snowstorms when I was 13 with double wetsuits and dishwashing gloves thinking I was mad. 

MD___ Czas COVIDA-19 nie jest najlepszym czasem na Live To Sea, czy miałeś jakieś problemy z premierami tego filmu?
FM___ Nie był to optymalny czas na wypuszczenie lub premierę filmu… Wszyscy marzyliśmy o dużym seansie na świeżym powietrzu, zapraszając całą bałtycką społeczność surferów i dzieląc się tym doświadczeniem ze wszystkimi. Ale takie jest życie! Byłem po prostu wdzięczny za to, że mogłem zrobić to, co zrobiliśmy i jestem bardziej niż zadowolony z frekwencji. To była naprawdę wspaniała noc.

MD___ Szybko umieściliście go w Internecie, czy nie chciałeś udostępniać go na płatnych stronach?
FM___ Zawsze chciałem, żeby film był bezpłatny. Maceo i Henning też.

MD___ Czy Live To Sea pojawi się na festiwalach? Co będzie dalej z tym filmem?
FM___ Pojawił się już na kilku festiwalach. Pozostanie dostępny na Youtube dla każdego. Obecnie planujemy kolejny film.

MD___ Czy coś przegapiłeś w tym filmie?
FM___ Nic nigdy nie będzie idealne. Co jest akurat dobre. Jak wspomniałem wcześniej – te niewidziane sesje dramatycznie uwydatniłyby film. Ale fakt, że przeszły nieuchwycone, pozostawia miejsce na więcej. Z fal, które doświadczyłem, jest nadal o wiele więcej do pokazania.

MD___ The time of COVIDA-19 is not the best time for Live To Sea, have you had any problems with the premieres of this movie?
FM___ It wasn’t optimal timing for the release or premiere of the film… We had all dreamed of a large outdoor viewing, inviting the entire Baltic surf community and to share this experience with everyone. But such is life! I was just grateful for being able to do what we did and am more than happy with the turnout. It was a truly great night. 

MD___ You quickly put it on the Internet, did you prefer to make it available on paid websites?
FM___ I always wanted the film to be free of charge. Maceo and Henning did too. 

MD___ Will Live To Sea appear at any festivals? What will happen next with this movie?
FM___ It has appeared at a few festivals already. It will remain on Youtube available for anyone to watch. We are currently planning the next one. 

MD___ Did you miss something in this movie?
FM___ Nothing will ever be perfect. Which is a beautiful thing. As I mentioned earlier – those unseen sessions would’ve enhanced the film dramatically. But the fact that they went unseen leaves room for more. As from what i’ve seen, there is so much more to show.
 

MD___ Ormen, Valhalla… czy podczas swoich podróży brzegiem Bałtyku widziałeś na horyzoncie coś jeszcze niesamowitego?
Czy możesz opowiedzieć o tych falach? Czym są, jak często i w jakich warunkach się pojawiają. Z kim najczęściej surfujesz? Skąd wzięły się pomysły na te nazwy?
FM___ Fale biorące udział w filmie to Valhalla, Glaser, Flickans, Ormen i Queens. No i oczywiście były bardziej znane miejsca. Niektóre z tych niewidzianych sesji były dość spektakularne… Wiele fal, na które się natknąłem, załamuje się tak rzadko, że pomiędzy sesjami mogą minąć lata. Jest jeszcze kilka potencjalnych fal, których miałem szczęście być świadkiem… Zapisuję wszystko w dzienniku, ale jest tak wiele opcji, tak wiele szczegółów, a niektóre miejsca są po prostu tak trudne do zdobycia, że ​​potrzeba wiele szczęścia, żeby wszystko się zgrało. Przynajmniej ja tak to czuje.
Generalnie surfuję sam. Przynajmniej na slabach (tych największych i najtrudniejszych). Mój dobry przyjaciel Seth Påhlsson był z nami, kiedy znaleźliśmy Valhallę.
Nazwy pochodzą od uczucia jakie mam do fali, energii miejsca lub czegoś specjalnego/specyficznego, co wydarzyło się w drodze. Tak jak Ormen (wąż po szwedzku) pochodzi od skojarzenia z wężem zwiniętym w kłębek, gotowego do ataku, gdy szedłem do brzegu. Stałem może 15 cm od jego głowy, ale nigdy nie ruszył za mną – więc nazwałem falę Ormen.

MD___ Ile lat surfujesz?
FM___ Zacząłem, gdy miałem 13 lat.

MD___ Szwedzi prezentują dobry poziom w surfingu. Surfing jest obecnie bardzo popularny. Czy wiesz, kiedy tak naprawdę zaczęło się to wszystko w szwedzkiej części Morza Bałtyckiego? Kim jest szwedzki prekursor bałtyckiego surfingu?
FM___ Tak, poziom dramatycznie wzrósł w ciągu ostatnich dziesięciu lat – obecnie na znanych breakach dzieją się imponujące rzeczy. Ludzie wymiatają!
Dokładna data, kiedy wszystko się u nas zaczęło, wydaje się trudna do ustalenia. Wiem tylko, że w suchych skafandrach sięga wczesnych lat 80-tych. I że zawsze podziwiałem moich starszych kumpli i te wszystkie osoby, które wykonały kawał dobrej roboty, aby znaleźć znane fale, na których mamy szczęście surfować. To było nielada osiągnięcie w czasach z gównianymi kombinezonami i prawie bez konkretnej prognoz pogody, opierając się na wiadomościach lub teletekście (śmiech)! Jeśli chodzi o osoby starsze to moje inspiracje to: Markus Boman, Henio Skaldin, Erik Gustafson, Zafer Taylor, Matthew Baxter, Aussie Mark, Jonas Lilja, Stefan czy Esta jak go nazywają. Jednym słowem wszyscy bardzo inspirujący!

MD___ Dziękuję za Twój czas koleżko, to była przyjemność, widzimy się w morzu.
FM___ Dziękuję za kontakt Michał, mam nadzieję, że będę z Tobą surfować w Polsce.

Dziś Bałtyk jest w stanie krytycznym – uważany jest za jedno z najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie. Nadal można go ocalić, ale działania należy podjąć natychmiast.

Freddie Meadows

MD___ Ormen, Valhalla … did you see anything else amazing on the horizon during your journeys along the shores of the Baltic Sea?Can you tell about these waves? What are they, how often and under what conditions they appear. Who do you surf with the most? Where did the ideas for these names come from?
FM___ The waves featured in the film were Valhalla, Glaser, Flickans, Ormen and Queens. And then of course there were the better known spots. Some of those unseen sessions were pretty spectacular… Many of the waves i’ve stumbled upon break so rarely that it may be years in between sessions. Then there’s all the potential i’ve been lucky enough to witness… I write everything down in a journal but there are so many options, so many details, and some spots are just so hard to get to that it almost requires fate for it all to come together. At least that is how it feels.
I generally surf alone. At least at the slabs. My good friend Seth Påhlsson was with when we found Valhalla.
The names come from the feeling of the wave, the energy of the area, or something special/specific that happened enroute. Like Ormen (snake in swedish) came from seeing a snake coiled up ready to attack just as I was walking to the shore. I stood maybe 15cm from its head, but it never went for me – so I called the wave Ormen.
  

MD___ How many years have you been surfing?
FM___ I started when I was 13. 

MD___The Swedes have a good level of surfing. Surfing is very popular with you these days. Do you know when it really started in the Swedish part of the Baltic Sea? Who is the Swedish precursor of Baltic surfing?  
FM___ Yes the level has risen dramatically in the past ten years – it’s always impressive turning up at one of the breaks nowadays. People are ripping! 
The exact date when it all began seems hard to know. What I do know is that it goes back to the early 80’s in drysuits. And that I’ve always looked up to my elders and those who did all the work to find the known waves we are lucky enough to surf. What an achievement in a time with lesser wetsuits and almost no weather forecasts aside from the news or teletext (laugh)! When it comes to elders my inspirations are: Markus Boman, Henio Skaldin, Erik Gustafson, Zafer Taylor, Matthew Baxter, Aussie Mark, Jonas Lilja, Stefan or Esta as he’s known. All super inspiring to say the least!

MD___ Thanks for your time buddy, it was great pleasure, see you at the sea.
FM___ Thanks for reaching out Michal, I hope to surf with you in Poland. 

Today The Baltic Sea is in critical condition. – it is considered one of the most polluted seas in the world. It can still be saved but actions should be taken immediately.

Freddie Meadows